W drugiej połowie kwietnia 2015 roku we wszystkich serwisach informacyjnych, zarówno telewizyjnych, jak i radiowych oraz w internecie, pojawiła się sensacyjna informacja o ujawnieniu przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk w jednej z warszawskich restauracji. Jak można się było dowiedzieć urządzenia skierowane były precyzyjnie dokładnie w to miejsce, które miał zająć szef Ministerstwa Obrony Narodowej Tomasz Siemoniak w trakcie spotkania osobą pełniącą podobną funkcję w rządzie Holandii. Z powszechnie dostępnych informacji wynika, że wspomniane urządzenia zostały zainstalowane co najmniej kilka tygodni wcześniej i były rozmieszczone w co najmniej ośmiu pomieszczeniach. Nie należały do żadnej z polskich służb. W związku z czym ich funkcjonowanie ma znamiona czynu nielegalnego. W myśl artykułu 267 § 1 Kodeksu Karnego kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.1 Sam fakt wydanie przez ustawodawcę możliwości zastosowania sankcji w postaci bezwzględnego pozbawienie wolności wskazuje na powagę rozpatrywanego przeze mnie problemu.

Analizując powyższą informację należy sobie zadać pytanie, czy rzeczywiście taka informacja ma charakter sensacyjny? Po pierwsze, stosowanie urządzeń rejestrujących przede wszystkim dźwięk lub obraz z dźwiękiem staje się zjawiskiem coraz bardziej powszechnym w walce o uzyskanie strategicznych informacji na rynku gospodarczym. Podobnie rzecz ma się w przypadku pozyskiwania informacji wywiadowczych istotnych z punktu widzenia danego państwa. Po drugie, sam fakt ujawniania urządzeń podsłuchowych bezpośrednio przed prestiżowym spotkaniem dwójki polityków z różnych państw jest efektem rutynowych czynności służb powołanych ustawowo do takich czynności i świadczy o ich skutecznym działaniu o charakterze prewencyjnym. I z tego każdy obywatel naszego państwa powinien być z tego faktu zadowolony. Okazało się bowiem, że my również mamy odpowiednie służby na co dzień zajmujące się działaniami kontrwywiadowczymi. Co najważniejsze, robiącymi to skutecznie. Sformułowanie okazało się celowo wyróżniłem kursywą, ponieważ każda osoba zajmująca się zawodowo zagadnieniami związanymi z bezpieczeństwem, zarówno w sektorze państwowym jak i prywatnym, doskonale zdaje sobie sprawę, że czynności takie podejmowane są praktycznie każdego dnia.

W sektorze prywatnym sytuacja wygląda podobnie. Walka o dostęp do informacji strategicznych w czasach walki o klientów i potencjalny kapitał, którym dysonują przybrała obecnie nową formę. Przypomina ona, z zachowaniem proporcji, grę wywiadów mającą na celu rozpoznanie potrzeb rynku, przygotowanie optymalnej oferty wspartej konkretnymi działaniami marketingowymi, a w rezultacie dotarcie do jak największej liczby odbiorców proponowanych usług. W związku z powyższym coraz częściej można spotkać się ze zjawiskiem mającym znamiona szpiegostwa przemysłowego. Jest to powszechnie spotykanie zjawisko, które można określić jako czynności podejmowane w celu pozyskania tajemnic handlowych, treści kontraktów i umów biznesowych, informacji dotyczących organizacji i technologii produkcji oraz metod funkcjonowania na rynku firm konkurencyjnych działających najczęściej w tej samej branży. Szpiegostwo gospodarcze dotyczy przede wszystkim branży, w których krążą duże pieniądze. W posiadanie informacji wchodzi się najczęściej w wyniku podjętych niejawnych działań, takich jak zastosowanie urządzeń podsłuchowych. Jednakże informacje mogą znaleźć ujście także poprzez nielojalnych pracowników o czy pisałem w poprzednim artykule.

Dlatego tak istotne jest podjęcie kroków prewencyjnych. Obok całej gamy działań prawnych mających na celu ochronę marki oraz uniknięcie kolejnych ataków konkurencji częściej firmy prywatne sięgają po usługę polegającą poszukiwaniu urządzeń rejestrujących dźwięk lub obraz i dźwięk w pomieszczeniach biurowych. Jako doradca do spraw bezpieczeństwa, który zajmuje się również detekcją urządzeń podsłuchowych zauważyłem, że zleceń dotyczących tego typu usługi z roku na rok przybywa. W zasadzie nie ma tygodnia bez kilkunastu zapytań dotyczących możliwości sprawdzenia u klienta powierzchni biurowych pod kątem ujawniania urządzeń mogących stanowić źródło ulotu informacji.

Jakie zatem pomieszczenia są najbardziej narażone na instalację niechcianych (nielegalnych) urządzeń rejestrujących dźwięk lub obraz i dźwięk. Są to, przede wszystkim, gabinety właściciel i prezesów firm, sale konferencyjne, sekretariaty oraz inne miejsca, w których prowadzone są strategiczne decyzje dotyczące funkcjonowania przedsiębiorstwa, negocjacje handlowe, czy też inne istotne spotkania biznesowe. Bywa również, że takim wrażliwym na ulot informacji jest miejsce, w którym spotykają się zwykli pracownicy, np. działu handlowego lub księgowości. W restauracji mieszczącej się w budynku, w którym swoją siedzibę ma dana firma mogą w potocznych, pozornie błahych rozmowach, padać informacje, za które konkurencja gotowa jest zapłacić krocie. Dlatego też nie należy podejmować rozmów w przypadkowych miejscach lub pomieszczeniach, co do których mnie ma się pewności, że nie są w nich zainstalowane urządzenia techniczne mogące stanowić źródło podsłuchu. Wrażliwe na ulot informacji są także pomieszczenia przeszklone, tak chętnie wybierane na miejsca narad zarządu spółek. Stanowią one doskonały punkt podsłuchu prowadzonego z zewnątrz za pomocą urządzeń wykorzystujących wiązkę lasera.

Wykrywanie podsłuchów – regularne i prowadzone w sposób uporządkowany i systematyczny. Warto przy tym wspomnieć, że ujawniane przy użyciu sprzętu technicznego są tylko i wyłącznie urządzenia aktywne w czasie detekcji. Dlatego równolegle powinno się podejmować również czynności polegające na manualnym sprawdzeniu pomieszczeń, w których podejmuje się czynności sprawdzające. Niestety wiele firm oferujących taką usługę żąda za tak elementarną, wręcz integralną, część czynności mających na celu wykrywanie urządzeń podsłuchowych dodatkowej zapłaty, bądź też w ogóle o niej zapomina.

Ciężko jest uniknąć sytuacji, w której jest się podsłuchiwanym w sytuacji kiedy każdy telefon komórkowy wyposażony jest w dyktafon cyfrowy. Najważniejsza jest rozwaga oraz unikanie tematów rozmów potencjalnie pożądanych przez konkurencję.

autor jest ekspertem kryminalistyki

oraz doradcą ds. bezpieczeństwa

zajmuje się ujawnianiem urządzeń podsłuchowych

1. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny.